STRZELAŁAM do… tarczy, czyli jak to jest być na strzelnicy

Byłam po prostu ciekawa, jak to jest trzymać broń w ręku, pociągnąć za spust i poczuć na własnym ciele czy odrzut broni jest faktycznie tak silny, jak słyszałam. Chciałam to przeżyć i udało się! Dzisiaj już to wszystko wiem. Jednak, czy kiedykolwiek wrócę na strzelnicę?

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

Jazda na deskorolce, wirtualna rzeczywistość, gokarty… Przeglądałam listę atrakcji, które mogłam wybrać jako tester marzeń w ramach akcji „Chce to przeżyć!” firmy katalogmarzen.pl. Wtedy zobaczyłam TO! I pomyslałam, że ja absolutnie:

„CHCĘ TO PRZEŻYĆ!”

Bardzo się ucieszyłam, kiedy udało mi się dostać voucher na strzelnicę, bo bardzo chciałam poczuć tę adrenalinę przed pociągnięciem za spust a fakt, że udało mi się dostać na atrakcję, na którą była ograniczona liczba miejsc wzbudziło jeszcze większą radość! Hura! Już nie mogę się doczekać!

ALE JA SIĘ BOJĘ…

Wspominałam to już wielokrotnie, że boję się absolutnie każdej atrakcji podczas której może stać mi się krzywda. Nie muszę chyba wspominać o tym, że tutaj również czułam, że się trzęsę od środka, a co gorsze chciałam się wycofać…

„Ale ja się boję tam jechać”.

Tak, to moje słowa, które wypowiedziałam przed planowanym wyjściem na strzelnicę. Mój mężczyzna stanął jednak na wysokości zadania i powiedział:

„Chcesz to przeżyć! Jedziemy!”

No to pojechaliśmy.

DUSI PANI GWAŁCICIELA

Strzelnica Emjot to jedno z miejsc na mapie Śląska, które mogę polecić z czystym sumieniem. Kiedy weszłam na teren obiektu to instruktor powitał mnie i powiedział, by założyć słuchawki, bo można stracić słuch podczas pobytu na strzelnicy. Faktycznie, kiedy po strzelaniu zdjęłam słuchawki i usłyszałam jeden wystrzał to woho! Było głośno.

Instruktor poprosił mnie o wypełnienie odpowiednich dokumentów. Trzeba było wpisać imię i nazwisko, numer pesel oraz numer dowodu osobistego zatem jeśli kiedykolwiek będziecie wybierać się na strzelnice to nie zapomnijcie właśnie o dowodzie osobistym.

Ja z instruktorem

Zasada numer 1 na strzelnicy, która jest absolutnie niepodwarzalna to fakt, że lufę broni można trzymać tylko w stronę tarczy. NIE WOLNO SIĘ ODWRACAĆ OD TARCZY TRZYMAJĄC BROŃ W RĘKACH! Zasada ta przez instruktorów jest powtarzana NON STOP, by nikt się czasem nie zapomniał i nie celował bronią w inną osobę. Myślę, że to wiązałoby się z odpowiednią reakcją instruktorów…

Kiedy formalności zostały załatwione to wybrałam tarczę, stanęłam na stanowisku i otrzymałam broń.Przyznam szczerze, że adrenalina skoczyła mi do maksimum! Byłam bardzo mocno zestresowana…

Strzelnica Emjot

Wracając do rzeczy to pierwsza z broni to:

  • CZ P-07 KADET czyli pistolet bojowy o kalibrze 22 LR mm. Jest to niewielki pistolet, który jako kobieta nie miałam problemu z utrzymaniem w dłoniach. Wyglądał tak:
Znalezione obrazy dla zapytania CZ P-07 KADET

Instruktor pokazał jak załadować naboje do broni, a także jak trzymać broń w dłoniach. Na jego znak mogłam oddać pierwsze strzały. Czy był odrzut? Niewielki. Spodziewałam się czegoś mocniejszego, ale bez probemu utrzymywałam broń w rękach. Zobaczcie sami, jak mi się strzelało.

Strzelnica Emjot

Drugą broń, którą otrzymałam od instruktora to:

  • CZ P-09, czyli pistolet o kalibrze 9 LM mm. Jest to również pistolet bojowy, który został zaprojektowany we współpracy ze służbami mudurowymi. Zdecydowanie dużo cięższy niż tamten poprzedni. Wygląda tak:
Znalezione obrazy dla zapytania CZ P-09

Kiedy chwyciłam go dłońmi to instruktor powiedział, bym ścinęła go mocniej, ale kiedy to zrobiłam to był niezadowolony i uznał, że do mnie trzeba mówić obrazowo, więc powiedział, że mam chwycić pistolet tak, jakbym:

„Chciała udusić gwałciciela!”

Przysięgam, ten tekst zadziałał na mnie bardzo dobrze, gdyż w końcu trzymałam tę broń pewnie. Bez problemu oddałam strzał, ale muszę przyznać, że odrzut tej broni był dużo silniejszy! Zdecydowanie trzeba było trzymać go mocno, a samo doświadczenie niepowtarzalne! Tak wyglądała moja tarcza po pierwszych strzałach:

Tarcza

Możliwość trzymania i strzelania z broni, która budzi we mnie strach, ale jednocześnie adrenalinę było zdecydowanie niesamowitym doświadczeniem. Polecam absolutnie każdemu, gdyż strzelanie z broni wymaga niesamowitego skupienia i koncentracji! Poczuć odrzut na własnej skórze to coś, czego z pewnością nie zapomnę! Pomimo tego, że dalej się boję strzelać to gdybym dostała jeszcze jedną taką okazję to skorzystałabym, bo trzeba brać co los przyniesie. Strzelnica Emjot, katalogmarzen.pl jesteście niesamowici!
Dziękuję za stworzenie akcji „Chce to przeżyć„, bo dzięki niej przetestowałam atrakcję, na którą zawsze chciałam pójść.

Polecane:

Udostępnij to...
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin

Dodaj komentarz