Subiektywny ranking mórz i oceanów

W jednym z nich czułam się jak w ciepłej wannie a z drugiego chciałam uciekać, bo można było zachorować. Świat jest pełen miejsc, w których można się kąpać w wodzie a każdy z nich to osobne, niezapomniane doświadczenie. Sprawdźcie, która z wód jest według mnie najcieplejsza!

8. Morze Bałtyckie (Polska)

Nikogo chyba nie dziwi, że Morze Bałtyckie zajmuje 8 miejsce w moim rankingu. Każdy kto był w Polsce i ma porównanie choćby z Morzem Śródziemnym to wie jaka to jest różnica! Nic dziwnego, bo przecież Bałtyk leży w zupełnie innym klimacie. Nie da się jednak ukryć, że ma niesamowity klimat. Rok w rok jeździłam nad Morze Bałtyckie, kąpałam się w nim i to była super atrakcja! Co jak co, ale temperatura jest raczej dobra dla morsów niż kogoś kto chce mieć przyjemność z kąpania w morzu…

7. Ocean Atlantycki (Teneryfa, Maroko)

Nie powiem, Ocean Atlantycki charakteryzuje się ogromnymi falami i jest to niebywała atrakcja, ale niestety do najcieplejszych nie należy. Nie wiem czy tak jest cały rok, bo byłam i na Teneryfie, i w Maroku w kwietniu, ale tak czy siak Atlantyk jest po prostu zimny. Nie czułam się zbyt komfortowo, kiedy kąpałam się w tym oceanie, co innego kiedy przypomnę sobie Ocean Atlantycki na Florydzie… Ale o tym później!

Ocean Atlantycki (Teneryfa)

6. Ocean Spokojny Północny (Kalifornia)

Tutaj być może jesteście zaskoczeni, ale w Kalifornii wcale nie spotkała mnie bardzo ciepła woda! Była tylko troszkę cieplejsza niż woda w Atlantyku, ale myślę, że mogą to mieć do siebie Oceany, chociaż nie wszystkie i nie wszędzie. Owszem, dało się tam spokojnie popływać i posiedzieć, ale nie na tyle długo, by można było to nazwać „wodą w wannie”. Poza tym, w Kalifornii to nie jest rzecz, która powinna być największą atrakcją. Venice Beach czy Santa Monica (to ta plaża, na której był kręcony Słoneczny Patrol) są same w sobie tak piękne, że Ocean Spokojny to tylko dodatek!

USA (Kalifornia, Santa Monica)

5. Morze Czarne (Rumunia)

W Rumunii zaskoczyło mnie tylko piękno natury, ale również to jak Rumuni są przygotowani na turystów w miejscowościach nadmorskich.  Chociaż Vama Veche, w którym przebywałam jest dość specyficzną wioską to i tak myślałam, że Rumunia jest gorzej przygotowana na turystów w takich wioskach. Tak czy siak, woda w Morzu Czarnym była dość ciepła. Spokojnie można było w niej dłużej posiedzieć, ale przede wszystkim woda idealnie chłodziła nagrzane ciało. Morze Czarne zatem plasuje się na 5 miejscu!

Rumunia

4. Morze Śródziemne (Chorwacja, Hiszpania, Grecja, Izrael, Włochy)

To Morze jest cieplutkie! Chociaż miałam okazję kąpać się w nim w kilku miejscach to w każdym w nich jest ciepłe. Idealne, by schłodzić ciało, pokąpać się trochę dłużej i po opalaniu po raz kolejny wejść do wody. Jeśli ktoś chociaż raz spróbuje kąpać się w Morzu Śródziemnym to ciężko będzie wrócić do Bałtyku – wiem to po sobie! Poza tym, jest w wielu miejscach czyste (najczystsze jakie widziałam to zdecydowanie Chorwacja), dlatego tak wielu ludzi wybiera tę część Europy niż wakacje w Polsce.

Chorwacja

3. Morze Czerwone

Udało mi się również dotrzeć do Morza Czerwonego, chociaż byłam tylko w Izraelu. Ma on dostęp do tego morza jedynie na długości 10 kilometrów, ale obfituje w przepiękne rafy koralowe. Pamiętam, że woda w Morzu Czerwonym jest naprawdę bardzo ciepła i zaryzykuje tutaj stwierdzenie, że woda jest cieplejsza niż w Morzu Śródziemnym. Jeśli tylko myślicie o jakimś wyjeździe w zimie to przysięgam Izrael jest idealnym kierunkiem, również pod względem ciepłej wody w Morzu Czerwonym. Poza tym, możecie zrobić porównanie i najpierw kąpać się w Morzu Śródziemnym, potem Martwym a na końcu w Czerwonym.

Izrael

2. Ocean Indyjski (Sri Lanka)

Cudownie było kąpać się w Oceanie Indyjskim, bo jest naprawdę ciepły. Byliśmy co prawda w okresie monsunowym na Sri Lance, dlatego fale były naprawdę bardzo duże, więc ostrzegano nas przed tym, by nie wchodzić za daleko do Oceanu, ale poleżeć na piasku oraz poczuć jak ciepła woda cudownie podmywa ciało było fantastycznym doświadczeniem. Ocean Indyjski jest również dość czysty (przynajmniej w Tangalle), zatem pod tym względem uważam, że jest naprawdę dobrym kierunkiem by poczuć ciepło wody.

1. Ocean Atlantycki (Floryda)

Istny raj! Jak sobie przypomnę, jak ciepła była woda na Florydzie to myślę, że to aż niewiarygodne! Siedziałam w niej przynajmniej godzinę, a czułam się, jakbym była w wannie (i to lepszej, bo woda nie wystygła!). Nie wiem, czy to były jakieś prądy morskie, ale Ocean Atlantycki na Florydzie to mój absolutny numer 1! Nie tylko pod tym względem, bo Miami to fantastyczne miejsce na wakacje: szeroka plaża, mnóstwo klubów i barów oraz wspaniali ludzie! Ahh, jak ja bym chciała tam wrócić i jeszcze raz posiedzieć w tej ogromnej „wannie”!

USA (Miami)

Wszystkie różne, ale każde wyjątkowe. Prawda jest jednak taka, że to moje doświadczenia. Wszędzie temperatura wody zależy od prądów morskich oraz czasu, w jakim się tam kąpiecie. Tak czy siak, każdy z tych oceanów czy mórz niosą niesamowite wspomnienia oraz doświadczenia. I za to właśnie kocham podróże – za te niesamowite oraz niepowtarzalne doświadczenia. A to wszystko dzięki podróżowaniu na własną rękę. Też tak chcesz?

Jeśli podobał Ci się ten wpis do zapraszam do obserwowania na Facebook’u, Instagramie oraz zapisania się do newslettera!

Polecane:

TOP TEN prezentów dla podróżnika

„Też bym chciał/a wyjechać, ale…” czyli 5 wymówek, by nie podróżować

Które ze 193-ch wybrać? O PRIORYTETACH

Udostępnij to...
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin

2 Replies to “Subiektywny ranking mórz i oceanów”

  1. Janiewiemjaktakmozna says: Odpowiedz

    Droga Pani,
    Pragnę poinformować iż Morze Śródziemne nie należy do Chorwacji. Jednak jest to Morze Adriatyckie

    1. Magdalena on Tour says: Odpowiedz

      Morze Adriatyckie należy do Morza Śródziemnego, zatem Chorwacja leży również nad Morzem Śródziemnym!
      Ściskam!

Dodaj komentarz