Niezależność czy komfort? CO WYBRAĆ PLANUJĄC PODRÓŻ

Niezależność i adrenalina czy poczucie bezpieczeństwa i komfort? I jedno, i drugie brzmi kusząco, ale zawsze płacimy za coś jakąś cenę. Przez wiele lat znałam tylko podróżowanie zorganizowane, natomiast przełomowy moment nastał, kiedy zdecydowałam się jechać „na własną rękę” do Rumunii. Co wybrać: niezależność czy komfort?

NA WŁASNĄ RĘKĘ

Nie odkryję Ameryki, kiedy napiszę, że podróżowanie „na własną rękę” wymaga zdecydowanie więcej zaangażowania. Musisz samodzielnie zaplanować i zorganizować absolutnie wszystko: od biletów lotniczych, przez trasę przejazdu i miejsce do spania po restauracje oraz atrakcje na miejscu. Początkowo nie brzmi to optymistycznie, szczególnie, kiedy nie wiesz od czego zacząć.

Nie można jednak nie wspomnieć, że podróżowanie na własną rękę to nie tylko planowanie, które trzeba zacząć dużo szybciej, ale to dużo bardziej męczący wyjazd. Po miesięcznej, samodzielnej podróży po Stanach byłam wykończona, bo każdego poranka musisz myśleć o tym gdzie najlepiej zjeść (ale można kupić pokój ze śniadaniem!) i jak dojechać do miejsca atrakcji (taksówką lub z kierowcą!). Nie masz tego wszystkiego podanego w postaci szwedzkiego stołu, trzeba się wysilić, ale to popłaca!

Musisz czytać, dowiadywać się i nie bać się pytać. Organizacja wyjazdu wiąże się z przyswojeniem ogromnej ilości informacji, które potem należy wykorzystywać w trakcie podróży (ale to procentuje na przyszłość!). Przykładowo, widziałam i takich na Sri Lance, którzy robili zdjęcia tyłem do Buddy, bo nie doczytali, że nie powinno się tego robić.

Należy być dużo bardziej ostrożnym, bo grupa osób ze zorganizowaną wycieczką jest zdecydowanie mniej zagrożona niż jedna lub dwie osoby podróżujące samodzielnie.

ALE WARTO!

Bo wszystko to co musisz zrobić wiąże się z jedną, niezwykłą zaletą jaką jest NIEZALEŻNOŚĆ i SWOBODA.

  • Spędzasz dokładnie tyle czasu ile chcesz w miejscu, które Cię zachwyciło a uciekasz z miejsc, w których nie czujesz się bezpiecznie.
  • Odwiedzasz te restauracje, które polecają Ci mieszkańcy a unikasz tych miejsc, które nie są w obszarze Twoich zainteresowań.
  • Idealne zdjęcie robisz tyle czasu ile dokładnie potrzebujesz a nie odwiedzasz miejsc, do których zabierają Cię organizatorzy wycieczki, bo dostali od tego „procent ze sprzedaży”.

Samodzielne planowanie podróży daje Ci możliwość zagłębienia się w kraj, obcowania z lokalnymi, sprawdzenia się w trudnych sytuacjach i poczucia niezwykłej adrenaliny, kiedy podróż nie do końca przebiega tak jak sobie zaplanowałeś, bo nie da się tego zrobić co do minuty.

Podróżowanie na własną rękę to przygoda, która wymaga od Ciebie więcej ale dzięki temu zyskujesz więcej, bo widzisz nie tylko tzw. ”MUST SEE” w danym kraju, ale również wszystko to co się dzieje dookoła, a to wierz mi: otwiera bardzo oczy.

Gdybym nie zdecydowała się podróżować na własną rękę po Rumunii, Izraelu, Stanach, Teneryfie czy Sri Lance nigdy nie doświadczyłabym spania w namiocie w rejonach, w których przebywały niedźwiedzie, wejścia o wschodzie słońca na najwyższy szczyt Hiszpanii czy trafienia do malutkiej wioski wieczorem na Sri Lance.

ŻADNYCH ZMARTWIEŃ

Wybierając wycieczką zorganizowaną rezygnujecie z pełnej niezależności i wszystkich pozostałych na rzecz komfortu i poczucia bezpieczeństwa. To doskonała możliwość, by odpocząć, wyciszyć się i nie martwić się nawet najmniejszym drobiazgiem. Organizatorzy całej wycieczki zadbają o każdą atrakcje, więc nie musicie poświęcać wielu dni wcześniej by przeszukiwać Internet wzdłuż i wszerz. Rezydent przedstawi szczegółowo ofertę i odpowie na każde nurtujące pytanie.

Podróżowanie z biurem podróży może być też świetnym wyborem, dla tych, którzy nie czują się pewni z swoimi umiejętnościami w języku obcym, dlatego wolą zorganizowaną wycieczkę podczas której przewodnik opowie o kulturze i obyczajach danego miejsca, a także poleci miejsca, w których można kupić niezwykłe, lokalne pamiątki.

To jednak nie oznacza, że lecąc z biurem organizującym wycieczki należy również jeździć do innych miejscowości, bo wykupione pokoje w biurze podróży możecie wykorzystać jako bazę wypadową do innych atrakcji znajdujących się w pobliżu hotelu.

Będąc w małej, hiszpańskiej miejscowości Salou wykorzystaliśmy fakt, że jest to dobre miejsce, by odwiedzić Barcelonę, Tarragonę i Reul, bo droga nie zajmowała więcej niż jedną godzinę komunikacją miejską. Idealnym miejscem na wycieczkę z biurem podróży są małe wyspy takie jak Madera, Zakhyntos, Santorini czy Korfu, bo właśnie tutaj można hotel potraktować jako miejsce, w którym ma się posiłek rano i wieczorem a w trakcie dnia intensywnie zwiedzanie na własną rękę.

Bądź co bądź, najważniejszym jest to, by PODRÓŻOWAĆ! To dla mnie najlepsza forma samorozwoju, wierz mi: dla CIEBIE TEŻ MOŻE BYĆ! 🙂

Udostępnij to...
Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin

Dodaj komentarz